Autoprzekupstwo

Niespójne przekonania prowadzą nas do podejmowania niespójnych decyzji.

Ujmując rzecz metaforycznie wielu ludzi chce prowadzić biznes oparty na prostytucji a zyski oddawać na budowę kościoła w nadziei, że to uczyni prostytucję moralną i legalną, a ich grzechy zostaną uznane za poświęcenie sprawie. Taki handel z Panem Bogiem. Tylko po co komu Bóg, którego można przekupić?

Priorytety

Być może czasem można osiągnąć doraźny cel, zwalczając ogień ogniem, ale co się wtedy tworzy? Przyzwolenie na ogień i więcej ognia, czyli tego, co stworzyło problem? Nieważne czy Kali ukradł krowę, czy Kalemu ukradziono, tak czy owak była to kradzież. Cel nie uświęca środków, a co akceptujemy, zostaje w naszym życiu.

Cel czy droga

Można twardo i konsekwentnie stawiać sobie konkretne cele, mniejsze i większe, i żądać od losu ich spełnienia – ale wtedy dostajemy tylko to, co zna nasz umysł, co stworzyli już inni ludzie. Wybór jest szeroki, ale ograniczony.

Można też po prostu iść za swoim wewnętrznym głosem bez wyobrażenia sobie po co, bez pewności, co znajdziemy na tej drodze – i dostawać coś, o czym nie mieliśmy pojęcia że w ogóle istnieje.

To przewodnik decyduje, czego doświadczymy w podróży i gdzie dojdziemy, ale tego przewodnika wybieramy sami. Automatycznie czyli jak nas nauczono, lub świadomie czyli po swojemu.