Scalanie

Kiedy rodzice próbują pocieszyć małe dziecko przez zaprzeczanie jego uczuciom („nie płacz, nic się nie stało”) albo próbują je zmotywować wbrew temu, co czuje („wytrzymasz, to nic takiego”), dziecko nie tylko czuje się niezrozumiane, ale także zaczyna wierzyć, że jego uczucia są niewłaściwe, nieodpowiednie, po prostu złe. Chce być kochane, akceptowane, więc stara się być takie, jakim chcą je widzieć jego autorytety, ale emocje nie dają się ani zagłuszyć, ani stłumić, ani odciąć.
Powstaje permanentny wewnętrzny konflikt między emocjami a umysłem, czuciem a logiką. Permanentny – bo nie tylko trwający dalej w dorosłym życiu, ale nierozwiązywalny: niezależnie czy utożsamimy się z jednym czy z drugim, zawsze walczymy z jakąś częścią siebie. Takiej walki nie da się wygrać. Im bardziej boimy się jakiegoś kawałka siebie, tym bardziej to coś nas ściga. Im bardziej z tym walczymy, tym staje się silniejsze.


Możemy rozwiązać ten konflikt tylko w jeden sposób – akceptując w sobie wszystko, stając się tym, przed czym uciekamy i z czym walczymy; akceptując wszystkie pojawiające się emocje jako informacje, nie jako definicję siebie, bo definiują nas nasze wybory, nie emocje. Akceptacja oznacza, że się nie boimy – że zrozumieliśmy, że tak jak nasza lewa ręka nie może nas zdradziecko i niespodziewanie udusić we śnie bez naszej zgody, bo nie jest odrębnym bytem, tak samo emocje, które wirtualnie odcięliśmy od siebie i uczyniliśmy swoim wrogiem są częścią nas i bez naszej zgody nie mają nad nami żadnej władzy.
Wewnętrzny konflikt pomiędzy emocjami a umysłem jak hologram wyświetla się na zewnątrz w postaci myślenia w kategorii „my i oni”, walczenia z czymś na zewnątrz na podobieństwo walki toczonej wewnątrz. Wrogiem może stać się każdy, a pretekstem cokolwiek: ubiór, rasa, poglądy, orientacja seksualna, narodowość, przynależność do jakiejś konkretnej partii czy kibicowanie jakiejś konkretnej drużynie sportowej, „niewłaściwa” mina, fryzura, gest czy słowo. Uleczenie konfliktu wewnątrz siebie powoduje zniknięcie przymusu walczenia z czymkolwiek na zewnątrz siebie; agresja przeradza się we współpracę, kompletne „ja” automatycznie przeradza się w „my”.


Jest taki cudowny wytrych wychowawczy, który zapobiega powstawaniu w małym człowieku rozłamu pomiędzy emocjami a logiką. Jest to zarazem uniwersalne narzędzie komunikacyjne leczące ten rozłam u dorosłych. Polega na tym, że zanim odwołujemy się do logiki i działania, najpierw używamy empatii, wykazujemy zrozumienie stanu emocjonalnego drugiej osoby („widzę, że jesteś zdenerwowany”, „rozumiem, że ci przykro z tego powodu”, „mam wrażenie, że jesteś smutna”). Nazywając cudze emocje (szczególnie dziecka, które nie potrafi jeszcze tego zrobić samo), pokazujemy drugiej osobie, że ją rozumiemy. Tylko wtedy otworzy nam drzwi do swojego świata, usłyszy i weźmie pod uwagę nasze logiczne argumenty. Szczególnie jeśli na koniec okażemy gotowość wsparcia.


Mówiąc do kogoś: „musisz tak zrobić, bo inaczej konsekwencje będą poważne”, kontaktujemy się tylko z jego umysłem i nasilamy jego wewnętrzny konflikt z emocjami, które mu mówią, że wcale nie ma ochoty tego zrobić, że się boi – więc będzie atakować, szukać kontrargumentów lub wymówek i zachowywać się nieracjonalnie. Mówiąc: „rozumiem, że się boisz, ale uważam, że jeśli tego nie zrobisz, konsekwencje będą poważne”, kontaktujemy się z drugą osobą emocjonalnie i intelektualnie; sprawiamy, że czuje się rozumiana, więc bierze poradę pod rozwagę. Zamiast walczyć ze swoim lękiem i osobą, która stara się pomóc, skupia się na racjonalnej ocenie sytuacji i szukaniu rozwiązania.Mówiąc: „rozumiem, że się boisz, ale uważam, że jeśli tego nie zrobisz, konsekwencje będą poważne. Jeśli mogę ci jakoś pomóc, daj znać” – sprawiamy, że ten ktoś czuje się zrozumiany i obdarzony wsparciem. „My” z zewnątrz scala jego „ja” wewnątrz.


Krótko mówiąc, żeby mieć raj na zewnątrz, trzeba go najpierw stworzyć wewnątrz siebie; żeby pomóc komuś się scalić, trzeba samemu być scalonym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s