O technikach

Często ludzie mówią, że „te psychologiczne triki” nie działają – że nie pomagają im na przykład afirmacje, albo pytania kwantowe, albo próby pozytywnego myślenia, albo ćwiczenie wdzięczności czy asertywności. Ewentualnie na krótko, ale potem i tak wracają do poprzedniego stanu, albo nawet czują się gorzej.


Dlaczego techniki często nie działają? Z tego samego powodu, z którego nie działają na kogoś lekarstwa (efekt nocebo) albo ćwiczenia fizyczne: kiedy się w coś nie wierzy, to po prostu nie działa. A precyzyjniej – kiedy podejmujemy działania, które są sprzeczne z tym, w co wierzymy (nawet nieświadomie), w umyśle tworzy się konflikt. Dawne doświadczenia donośnym głosem zaczynają sabotować to, co próbujemy zrobić przeciwko nim, jakby krzyczały „to nie tak!”.


Na przykład ktoś, kto siebie nie lubi, zaczyna powtarzać sobie w kółko, że jest fantastyczny. Ale jednocześnie zapisane w jego umyśle przekonanie, że jest beznadziejny zaczyna przyciągać trudne sytuacje, które mają potwierdzić to przekonanie, czyli przekonać właściciela umysłu, że jest w błędzie, że sobie nie radzi – że przecież naprawdę jest beznadziejny. Albo ktoś wbrew swojej filozofii życiowej pt.„życie jest ciężkie” próbuje wynajdywać dobre rzeczy we wszystkim co mu się przydarza, a jego umysł przyciąga coraz trudniejsze sytuacje, jakby chciał zmusić swojego właściciela do poddania się, do przyznania, że jednak życie jest zawsze pod górkę.Albo ktoś nieśmiały zaczyna ćwiczyć asertywne zachowania, ale im lepiej mu to idzie, tym gorzej emocjonalnie się czuje, jakby krzywdził innych ludzi. Jego umysł broni swoich starych zapisów, wysyła informację, że asertywne działania są niewłaściwe, nie opłacą się, zaszkodzą – bo tak było wtedy, kiedy był dzieckiem.


Stosowanie technik bez świadomości procesu, który zaczyna się dziać w umyśle, najczęściej nie przynosi pożądanych efektów, a bywa, że przynosi skutek całkiem odwrotny – jeszcze większe przekonanie o własnej bezradności lub braku wartości. Bo to trochę tak, jakby chcieć wyleczyć bolący ząb, ale bez interwencji dentysty, bo to będzie przez chwilę bolało jeszcze bardziej. I ból, i negatywne emocje są informacjami, że fizycznie lub emocjonalnie mamy w swoim systemie awarię. Możemy jednak świadomie zdecydować się na ból, żeby wyleczyć ząb, nastawić złamaną kończynę, przeciąć ropień, przejść operację; i możemy świadomie zdecydować się na negatywne emocje, żeby przeprogramować stare dokuczliwe skojarzenia, pozbyć się lęków.


Jeśli jesteśmy świadomi, że zastosowana technika może spowodować chwilowe pogorszenie samopoczucia (wypłynięcie na powierzchnię tego, co jest sprzeczne z wprowadzaną treścią), to sobie z tym poradzimy, i przeprogramujemy umysł. Jeśli nie rozumiemy tego procesu i zrezygnujemy („bo to nie działa”), jedynie umocnimy to, co chcieliśmy zmienić.


Tak jak lekarstwo może zaszkodzić powodując efekty uboczne, tak jak niewłaściwie wykonane ćwiczenie fizyczne może uszkodzić mięśnie, tak i niewłaściwie dobrane lub wykonane techniki przeprogramowania umysłu mogą przynieść odwrotny skutek. Dlatego warto konsultować się z lekarzem, rehabilitantem czy psychologiem, z ludźmi, którzy wiedzą czy widzą więcej, żeby nie zrobić sobie krzywdy 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s