Dorosły

Czasami miłość rodzicielska jest, a czasami bywa. Czasami przytula, a czasami krzywdzi. A najczęściej jedno i drugie na zmianę. Dlatego w jakiejś części jesteśmy sobą, a w jakiejś kimś, kto próbuje realizować cudzy scenariusz wbrew sobie, tłumiąc swoje prawdziwe uczucia.Kiedy dorastamy, tęsknoty dziecka już nie można zaspokoić z zewnątrz, bo nie ma już dziecka. Jest dorosły, który jedynie sam może utulić swoje zranione czy przerażone wewnętrzne dziecko i pozwolić mu dorosnąć po swojemu, zgodnie z własnymi uczuciami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s