Automatyzmy

Czasami jest tak, że coś działa, to zaczynamy traktować to jako standard, normę. I wtedy nagle wszystko przestaje działać, jakby nam los chciał zrobić na złość. Ale niekoniecznie jest to złośliwość losu, ani nawet jakiś odgórny zakaz. Często los robi nam stop-klatkę, zatrzymuje nas, żebyśmy zauważyli coś, co zaczyna nam umykać. 

Dla umysłu wszystko, co się powtarza, co jest przewidywalne, staje się bazą do tworzenia scenariusza. Nawet nie zauważamy, kiedy zaczynamy się skupiać na realizowaniu tego scenariusza, a ucieka nam to, co było jego treścią. Zaczynamy wierzyć, że to forma stanowi o treści, i jej utrata wywołuje taki lęk, jakby zabierała tę treść ze sobą. A treść ma się dobrze, stoi z boku i czeka aż do niej wrócimy…

Ludzki umysł ma biologicznie zakodowaną tendencję do oszczędzania energii, do automatyzowania. Nasze prawdziwe ja to świadomość, która może temu przeciwdziałać i zatrzymać nas na właściwej ścieżce. O ile wierzymy w dobre intencje losu i staramy się zrozumieć, co próbuje nam powiedzieć.

Jedna uwaga do wpisu “Automatyzmy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s