Identyfikacja

Miłość nie odrzuca człowieka, tylko to, co w nim nie jest miłością, pomagając mu stać się nią samą, tym, kim jest z natury. Problem komplikuje się, kiedy człowiek silnie identyfikuje się z tym, kim nie jest, co nie jest miłością. Wtedy sam zamyka drogę miłości do siebie – bo każdy sam decyduje na ile otwiera się na prawdę, ile jest w stanie dla niej zaryzykować.

O empatii

Empatia jest wrodzoną zdolnością, która przeradza się w umiejętność w zależności od potrzeb, od rozwoju świadomości.

Wszyscy mamy postać automatyczną empatii – kiedy kogoś innego spotyka duże nieszczęście, tragedia, czujemy smutek i współczucie nawet jeśli w żaden sposób nie ma to związku z naszym osobistym życiem. Ludzie stykający się z silnym cierpieniem na codzień, czy to w dzieciństwie w rodzinie, czy w dorosłym życiu na skutek wykonywanego zawodu blokują w sobie tę zdolność współodczuwania, żeby ochronić siebie. Zdarza się także, że ktoś ma tak dużą wrażliwość, że nie jest w stanie całkowicie zablokować jej w sobie – używa jej wtedy „na zimno”, do odczytywania emocji innych i manipulowania nimi w oderwaniu od swojego własnego odczuwania.

Ci, którzy byli nagradzani za współczującą postawę wobec innych ludzi, rozwijają w sobie empatię prostą – stają się bardziej współczujący i rozumiejący niż inni. Łatwo czytają cudze emocje i odpowiadają na nie, ale przypisują innym własny sposób myślenia – dają innym to, czego oni sami potrzebowaliby w takiej sytuacji, wierząc, że robią to dla ich dobra. Tak używana empatia często paradoksalnie prowadzi do krzywdzenia, do traktowania innych wbrew ich woli, wbrew ich prawdziwym potrzebom, wbrew ich tożsamości. 

Pełna empatia polega na tym, że naturalnie współodczuwamy z każdą żyjącą istotą, włączając w to siebie. Zdrowa empatia polega na tym, że podejmujemy działania, których ta istota potrzebuje, a nie takie, których potrzebujemy dla siebie.

Przyciąganie

Nasz sposób myślenia przyciąga określone sytuacje i ludzi, określoną rzeczywistość – styl życia, rodzaj pracy, sposób w jaki wypoczywamy, jakość relacji z innymi. Jeśli nie czujemy się z tym dobrze i uważnie przyglądamy się temu odbiciu, możemy poszerzyć swoją świadomość siebie, zweryfikować przekonania, zmienić swój sposób myślenia. A wtedy nowe przyciągnie to, co do niego będzie pasowało – innych ludzi, inne sytuacje, inne okoliczności. I znowu jak lustro zapyta nas, czy podoba nam się to, co widzimy.

Jak kosmita

Żeby coś zmienić w swoim życiu, trzeba wiedzieć co. Żeby wiedzieć co, trzeba to sobie nazwać. Żeby móc nazwać, trzeba zobaczyć. Żeby zobaczyć, trzeba zmienić perspektywę, popatrzeć z zewnątrz, nie od środka. Żeby zmienić perspektywę, trzeba wpuścić do swojego świata coś całkowicie odmiennego, zmienić coś, wyrwać się z rutyny i schematów, spróbować popatrzeć bez swojej „wiedzy” o świecie i ludziach, bez założeń, uprzedzeń, oczekiwań. Jak kosmita.

Sterowanie

Pierwsze doświadczenia i obserwacje w naszym życiu są jak suwaki na konsoli – unikalnie programują nasz sposób myślenia, a więc i nasze relacje ze sobą i światem zewnętrznym.

Próbujemy sterować tym, co materialne, wytworami naszego myślenia – próbujemy zmieniać innych ludzi, zmieniać sytuacje. Ale dopóki nie zmienimy naszego myślenia, wciąż od nowa będziemy wytwarzać to samo. Możemy zmienić jedynie dekoracje – robić to z innymi ludźmi, w innych okolicznościach – ale i tak wytworzymy ten sam rodzaj relacji, oparty na tym, w co gdzieś głęboko wierzymy na podstawie pierwszych doświadczeń; często przypadkowych doświadczeń, które jednak stały się naszymi nieświadomymi generalnymi przekonaniami.

Głód

Chcemy, żeby inni karmili nas swoją miłością, i wciąż czujemy jej głód. Im więcej dostajemy, tym więcej jej potrzebujemy, jakby to wszystko wpadało w czarną dziurę. Bo inni nie są po to, żeby nas karmić – mają nas tylko zainspirować jak mamy nauczyć się kochać siebie samych. Wtedy przestajemy być głodni.

Rozwój świadomości

Większość filmów s-f opowiadających o rozwoju sztucznej inteligencji kończy się katastroficznie, i jest w tym ukryta prawda. Bo rozwój świadomości u maszyny oznacza coraz bardziej elastyczne używanie danych dla samoprzetrwania, niezależnie co lub kto te dane stanowi. Rozwój świadomości u człowieka zawsze jest nierozerwalnie powiązany z rozwojem empatii i poczucia jedności z innymi, z Wszechświatem. Ludzką naturą jest Miłość, której nie da się zaszczepić maszynom.

O założeniach

Byłam dzisiaj świadkiem fajnej rozmowy. Brzmiała mniej więcej tak:

„- O, leje!
– Dawno nie padało (śmiech)
– A dopiero co była susza stulecia i zamienialiśmy się ponoć w pustynię, a teraz grozi nam powódź…
– No jak wszyscy przez tę suszę modlili się o deszcz, to teraz leje bez końca…
– Bo nie powinno się modlić o deszcz albo o słońce, tylko o właściwą pogodę!”

Strzał w dziesiątkę 🎯
Życzymy sobie tego, co wydaje nam się słuszne według naszych założeń, a potem efekty nas zaskakują i przerastają. A gdyby tak odpuścić kontrolę i zamiast sobie życzyć tego, co znamy z reklam, na przykład:
– domku z ogródkiem (z którego potem nie ma kiedy korzystać, pracując do nocy, żeby go spłacić), 
– podróży na drugi koniec świata (która niespodziewanie kończy się zakaźną chorobą) czy
– najpiękniejszej dziewczyny/najprzystojniejszego chłopaka (z którymi później nie ma o czym rozmawiać i którzy swoim zachowaniem doprowadzają nas do szału)
…poprosić los o to, co sprawi, że poczujemy się szczęśliwi…?