Nazywanie uczuć

Nazywanie tego, co się czuje nie jest sprawą oczywistą, trzeba się tego nauczyć tak samo jak nazywania różnych rzeczy czy odcieni kolorów. Rzadko uczą nas tego rodzice, system edukacyjny praktycznie wcale. Dlatego najczęściej mówimy o swoich uczuciach za pomocą mówienia o czymś innym i frustrujemy się, że inni nas nie rozumieją, nie potrafią się domyślić. A tak często nazwanie swoich uczuć – szczególnie tych „miękkich” negatywnych jak smutek, żal, poczucie krzywdy, rozczarowanie – sprawia cuda w relacjach międzyludzkich.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s