Alergia

Kiedy mamy na coś uczulenie, organizm reaguje na to automatycznie, dając jakieś alergiczne objawy. Próbujemy temu zapobiegać tak i siak, ale zazwyczaj działa to słabo, częściowo albo chwilowo. Niemniej jeśli właściwe działania się skumulują, to w pewnym momencie nagle zauważamy, że coś jest inaczej niż zwykle, że nasz organizm nie reaguje, zobojętniał na drażniący bodziec.

Podobnie jest z „alergią” emocjonalną. Są pewne sytuacje, na które odpowiadamy automatycznie negatywnymi emocjami, bo są powiązane z obszarami, w których myślimy o sobie negatywnie. I nawet jak podejmujemy działania w kierunku zmiany tego myślenia, to jeszcze jakiś czas pewne słowa czy zachowania automatycznie przywołują stare skojarzenia. Coraz rzadziej i coraz słabiej, aż przychodzi moment, kiedy dopiero po fakcie orientujemy się, że nie poczuliśmy tego, co zazwyczaj, że to, co bolało, nie boli.

Każda alergia – ta fizyczna, i ta emocjonalna, to sygnał wewnętrznej awarii. Można próbować z nią żyć, tuszując objawy lekarstwami i używkami, albo można przeprogramować swoje funkcjonowanie tak, żeby objawy zniknęły.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s