Emocje a zachowanie

Gdybyśmy oddzielali swoje emocje od zachowania, świat byłby o wiele przyjemniejszym miejscem. Oddzielalibyśmy, gdyby nas tego nauczono. Ale to, co dziedziczymy z pokolenia na pokolenie, to właśnie trauma „nie wolno mi tego czuć, bo inni mnie odrzucą”, „nie mogę tego czuć, bo to czyni mnie złym człowiekiem”. A paradoksalnie to nie te emocje czynią nas złymi ludźmi, tylko to, co z nimi robimy, żeby ich nie czuć.

Rodzice reagują na zachowanie dziecka („nie krzycz”, „nie bij brata”, „nie histeryzuj”, „uśmiechnij się”), ale umysł dziecka interpretuje to po swojemu – „nie mogę się złościć”, „nie wolno być zazdrosnym”, „moje uczucia są przesadzone”, „smutek jest nieakceptowany”. No i zaczyna się walka z emocjami – udawanie, że nie czuje się tego, co się czuje, zamienianie miękkich emocji (jak smutek, żal, rozczarowanie) na twarde (jak złość, gniew, rozdrażnienie), obwinianie o ich powstawanie innych ludzi, tłumienie ich aż do pozornego zobojętnienia, kanalizowanie (wyrażanie za pomocą jakiegoś innego pozornie niepowiązanego zachowania, np. popędu seksualnego), somatyzowanie (wyrażanie za pomocą chorób ciała).

Żadna emocja nie powoduje, że stajemy się złymi ludźmi, bo emocji nie można sobie wybrać, one są po prostu informacjami z systemu, jakim jesteśmy. 
Kiedy zauważamy doświadczaną emocję, nazywamy ją i pozwalamy jej być, sama odejdzie, jak tylko zrozumiemy, co miała nam do powiedzenia; nawet jeśli nie podejmiemy żadnych działań, odzyskamy spokój. 
Ale jeśli zablokujemy pełne odczuwanie emocji, kierując się przekonaniem z dzieciństwa, że jest to coś złego, nieakceptowalnego, one nie odejdą, nigdy. Zostaną, czekając na odczytanie, a w międzyczasie zniekształcą nasze zachowanie i zepsują relacje z innymi. U jednych będzie to bezpośrednia agresja, wyzwiska, przemoc; u innych sarkazm, traktowanie z góry, oskarżanie; u jeszcze innych manipulowanie, ośmieszanie, mobbing. A u tych, którym zabraniano ekspresji emocji nawet w formach zastępczych, nieprzeżyte negatywne emocje zwrócą się nie przeciwko innym, ale nim samym.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s